Work Text:
It's been awhile (since i've felt butterflies)
Louis lubi swoją pracę. Cóż, nie dlatego, że cieszy go codzienne sprzedawanie ludziom lodów, ale prawda jest taka, że płacą mu w zasadzie za spędzanie osiemdziesięciu procent czasu pracy na graniu na telefonie.
Faktem jest też, że jego współpracownicy są całkiem fajni i w podobnym wieku do niego. Właściwie był to pomysł właściciela, postanowił zatrudniać jedynie młodych studentów bez żadnego doświadczenia, którzy... Louis naprawdę tego nie rozumie, ale co tam.
Bardzo dobrze dogaduje się z Gemmą, oboje są w tym samym wieku i mają takie samo poczucie humoru. Louis uwielbia drażnić się z nią na temat jej - słowami Gemmy - "małego, maleńkiego, drobnego, nieistniejącego" zauroczenia Niallem Horanem, facetem, który też pracuje w Tasty Treats.
Niall jest wyluzowanym gościem, który w praktyce spędza więcej czasu na podkradaniu łyżek do lodów zamiast faktycznym ich podawaniu. Sporo flirtuje z klientami i jest beztroski w każdym tego słowa znaczeniu. Czasem urządza w swoim domu małe imprezy, zapraszając na nie jedynie ludzi pracujących w lodziarni i spędzają razem godziny śpiewając na podwórku, kiedy Niall gra na gitarze, a Zayn zasypia z głową na jego ramieniu.
Na początku Louis myślał, że Zayn jest trochę nieśmiały, ale po kilku tygodniach pracy na tej samej zmianie, chłopak pokazał Louisowi swoją "głupkowatą stronę", i opowiedział o sobie kilka rzeczy. Ma kota o imieniu Tygrys, chodzi do szkoły artystycznej i zawsze chciał mieć wystarczająco dużo pieniędzy, by kupić swojej mamie dom. (Według Nialla niektóre z jego obrazów są obecnie sprzedawane za dość duże sumy pieniędzy, więc Louis sądzi, że któregoś dnia to zrobi). Zayn naprawdę jest mięczakiem.
- Louis - syczy jakiś głos. - Przestań grać we Fruit Ninja i zajmij się klientem.
Jęczy wsuwając telefon do tylnej kieszeni spodni.
- Po pierwsze, nie grałem we Fruit Ninja, Liam, ta gra to przeszłość - mówi do niego, kiedy idzie w stronę kasy. - Po drugie, nie jesteś moim szefem.
Szczerze. On i Liam pracują na tym samym stanowisku i tylko dlatego, że Liam najwyraźniej jest odpowiedzialny nie oznacza to, że ma prawo rządzić wszystkimi dookoła.
Louis sądzi, że mógłby robić to lepiej.
- Cześć.
Patrzy w górę i na prawo. Klient. Praca i zero zabawy.
- Cześć, witamy w Tasty Treats - mówi udając entuzjazm. Naprzeciwko niego stoi chłopak, wygląda na młodszego i Louis zauważa, że ma ładne włosy, zielone oczy i pulchne wargi. Jest absurdalnie piękny. - Co mogę dzisiaj dla ciebie zrobić, Curly?
Chłopak wypuszcza mały śmiech i dobra, to zdecydowanie są dołeczki.
- Mam na imię Harry.
- Dobrze, Harry - mówi Louis uśmiechając się i mrugając. Zazwyczaj jest spokojniejszy niż teraz, ale ten chłopiec nie powiedział więcej niż pięć słów, a Louis już jest oczarowany. - Czego chcesz?
Harry przygryza dolną wargę, a jego dołeczki wciąż są widoczne. Próbuje ukryć uśmiech i spektakularnie przegrywa.
- Właściwie to szukam Gemmy, mojej siostry - mówi i Louis zamiera.
- Jesteś jej bratem? - pyta zdumiony. - Jej małym braciszkiem?
Harry przewraca oczami.
- Więc to tak mnie nazywa, kiedy o mnie mówi, huh?
- Nie, czasem nazywam cię małym gówniarzem - mówi Gemma lekko zaskakując Louisa.
Starannie przygląda się tej dwójce i nie może powstrzymać tego, że czuje się głupio przez nie zauważenie ich podobieństwa.
- Louis - mówi Gemma kładąc rękę na ramionach Harry'ego. - Mój brat zdecydował, że jest wystarczająco dorosły, by zacząć pracować, więc pomyślałam: "Dlaczego nie tutaj?".
Louis kiwa głową.
- Spoko, pytałaś już szefa? - pyta ją.
- Tak - odpowiada Gemma ze słodkim uśmiechem. Tak naprawdę zbyt słodkim, co oznacza, że coś planuje. - A ty będziesz go uczył. Nauczysz go wszystkiego, co musi wiedzieć o tej pracy i pomożesz mu, kiedy będzie tego potrzebował, ok?
Louis wpatruje się w nią z szeroko otwartymi oczami, zdezorientowany.
- Ja... Co ty... Dlaczego?
To nieco niedorzeczne, poważnie. Nawet nie zna tego chłopaka, dlaczego to on z nim utknął?
- Nie martw się, dostaniesz ekstra kasę - mówi wyglądając na zadowoloną z siebie i Louis wie, że się z tego nie wywinie.
(...)
Opowiadanie jest dostępne na moim tumblrze. Zapraszam!
