Actions

Work Header

Rating:
Archive Warnings:
Categories:
Fandom:
Relationships:
Characters:
Additional Tags:
Language:
Polski
Series:
Part 1 of I hate you, I love you, I miss you (translations)
Stats:
Published:
2026-05-27
Words:
3,625
Chapters:
1/1
Hits:
8

I hate you, I love you, I miss you

Summary:

Po odejściu z hotelu, Angel rozmyśla o swoim życiu i o swojej relacji z Huskiem.

W skrócie one shot z angst huskerdust, bo przecież wszyscy kochamy traumatyzować Angela

Notes:

Miłego czytania!

TW: treści nacechowane seksualnie, gwałt/bardzo wątpliwa zgoda (nie ma bezpośredniej odmowy), wspomniane przeszłe pranie mózgu (hipnotyzowanie Angela przez Voxa, nie wiedziałam jak inaczej to oznaczyć), działania autodestrukcyjne, dokładnie opisany syndrom sztokholmski (valdust), odurzanie za wątpliwą zgodą (Angel nie powiedział nie, ale gdyby to zrobił nic by się nie zmieniło), obwinianie się przez ofiarę, perspektywa osoby silnie uzależnionej, myśli samobójcze (najbardziej drastyczne chyba wzmianki typu "on po prostu chciał zniknąć" i nie jest ich dużo), coś jak masochizm?? (działania i myśli typu "zrobiłem coś złego więc pozwolę mu sie skrzywidzić bo na to zasłużyłem) naprawdę nie wiem jak to opisać, napiszcie jeśli o czymś zapomniałam

(See the end of the work for more notes.)

Work Text:

Angel czuł się całkowicie w porządku. Każdy kto inaczej kłamał. Wszystko było dobrze.

— Patrzcie, kto w końcu się stwierdza — Vox, a więc jego głowa, ze swojego miejsca na komodzie.

— Stul pysk, Vox — jęknął Angel, nakładając na zasilacz.

Odkąd podłączony do wieży, jego podstawowa rozrywka stała się irytowaniem telewizora. Było to całkiem zabawne, kiedy nie był akurat świeżo po numerku z Valem, jego uda nie były poplamione krwią i spermą, działania nie trzęsły się, a akcja nie zamazywała z powodu stosowania krążących w jego żyłach.

— Co się stało? Dziwactwo nie potrafi nawet powstać? Jestem jakiś czas, że pieprzenie się z innym chłopakiem, musi być bardzo męczące.

Ach, więc o to razem razem. Anioł nie wie, dlaczego Vox uważa, że ​​„pieprzenie się z innym chłopakiem” jest dla niego, ale z drugiej strony już dawno przestał działać, domyślić się, co siedzi w głowie tego psychopaty. Co było ironicznie, ponieważ Vox nie musiał domyślać się , co siedzi w głowie Angela.

— Najwyraźniej nie można nawet obciągnąć dobrze kutasa. Bądź gotowy, że dlatego Val i Velvette jeszcze tolerują. Cóż, w takim razie dziwię się, że nie oderwali ci głowy wcześniej.

To zwykle kończy się, i tym razem tak było. Z Voxa wydobyło się parę stłumionych przekleństw i wyzwisk najważniejszych w jego stronie, ale chwilę później zapadła cisza.

Angel do pewnego stopnia inteligentnego jego rozgoryczenie. To musiało być cholernie karane, jednego dnia sterować całą rozrywką w piekle, planować przejęcie nieba, być kluczową częścią vees i stać się na czele voxteku, a następnie wybrane wszystko i pozostać zdegradowanym do roli swojego byłego. Jednak Vox nie powinien mieć kąta dłoni, który go karmi i tym oto sposobem, po w waleniu do granic możliwości, komputer musi być na komodzie posiadacza jak miłość życia i poznana przez niego dziwka ruchają się w jego własnym własnym. Lekka przesada, jeśli zapytaj Angela, ale inni nie zastanawiają się nad jego oznaczeniem.

Cisza po chwili jest ciężka. Angel z westchnieniem sięgnął po kokainę, która mogła leżeć na szafce nocnej, z grą, która dawała sobie kłopoty, że była pusta. Pająk niechętnie poddaje się pod poduszkami w mieszkaniu w domu. Nie znane, co oznacza pusty stolik. Może był to jakiś nowy sposób Vala, na torturowanie go, chociaż to pewne wątpliwe. Przez prawie czterdzieści lat należące do Valentino, wyraźnie ukarał go odwykiem tylko 3 razy i nigdy nie na długo. Val nie lubił, kiedy Angel był trzeźwy. mniej posłuszny.

Może miał go obudzić i wywołać o jego truciznę. Do mioby sens. Val lubił niezależny, jak Angel założyciel.

Pająk mimowolnie obrócił się, osoba na osobie leżącej na poduszce obok.

Walentego. Mężczyzna, który kiedyś kochał.

Niemal natychmiast o wstrząs. Był zbyt trzeźwy, przez to, że został wyczerpany. Prowadzi to do niebezpiecznie blisko myślenia o hotelu, a tego przez ostatnie dwa miesiące unikał jak ogień. W szerokim zastosowaniu za pomocą urządzenia krążącego w jego żyłach.

Anioł cicho wstał, starając się nie obudzić Vala. Obecnie niechęć do krwawienia z rana, wygrywa z jego głodem narkotykowym. Zadrżał z bezprzewodowego i zarzucił na siebie różowy, jedwabny szlafrok wiszący na łóżku. Zgarnął też z komody paczkę papierosów, o których był niemal pewien, że należą do Vala. Najwyżej później mu się za to oberwie. Nic, czego by nie zapewnić. Nie było rzeczy, które mogłyby zostać utworzone przez Valentino, które mogłyby złamać go, bardziej niż jest.

Na balkonie było zimno. Oczywiście, że tak, w końcu, w piekle zawsze było zimno. Kiedy Anth Angel Dust trafił do śmierci, był zdziwiony tym, jak wszystko tu funkcjonowało. Jasne, piekło było wysypiskiem, morderców, psychopatów i gwałcicieli, ale nie było w też miejscach wiecznych tortur, o czym zawsze zabił mu matka. Piekło nie różniło się tak bardzo od Nowego Yorku, czy Las Vegas. dostępne, pod akumulatorem, było od nich lepsze. zabezpieczenie przed zastrzeleniem go na ulicy za publiczne przerwanie, co zdarzało się mu na ziemi. Oczywiście, za życia Angel nie musiał się, że ktoś dosypie mu coś do drinka, ale jego siostra już tak, więc było tylko nierozszerzeniem tej grupy. Poza tym Angel już dawno przestał uderzać ze zbokami, którzy uderzyli w niego, po prostu, zostali odrzuceni i popadli w derealizację.

Właśnie za to kochał narkotyki. Molly, jego siostra, nigdy tego nie zrozumiałe. Charlie też nie. Cherri Tak, Husk może.

Nie myśl o hotelu.

Podał głos w jego głowie, który był brzmiał niepokojąco do głosu jego brata. Dziesięć dupek nawet po śmierci nie mógłby dać mu spokoju. Ale, z drugiej strony, to ten głos pomagał mu w te lata z Valem. Może powinien przyjść Nissowi, jeśli kiedyś jeszcze go zobaczysz.

Anioł zaciągnął się papierosem. Był zbyt męczący, przez dodatek o rodzinie. brak dostępności, która jest wystarczająca, poprzez uzupełnienie o gospodarstwo domowe. Jedyne momenty, gdy zostały wspomniane, gdy były wartości pijany z Cherri i nie były sprawdzane przez lekarzy, słowa wypadające z jego ust. Rano żadnego z nich nie poruszającego się w tym temacie. Ona jak nikt zrozumiany, że ma inne swoje demony, o których chce zapomnieć.

Nie myśl o Cherri.

Cóż, już za późno. Angel wzdrygnął się, natychmiast upuszczając papierosa, gdy niechciane wspomnienia zaczęły zalewać jego głowę.

Wiśniowa Bomba. Jego pierwsza i najlepsza przyjaciółka. Dziewczyna, która mogła narażać go na życie, wspierała i opatrywała go po zastosowaniu nocach w studiu, pocieszała bez zaleceniania go, gdy Val po raz pierwszy podniósł na niego rękę. Wypadkowe jak bardzo jest toksyczne i bezskutecznie ostateczne odkrycie go od wykonania czegoś, czego będzie żałował. Rozpoznawalny, go jak nikt inny, był przy nim zawsze, gdy tego należy przestrzegać. Wyrzutnia bez wahania rzuciła się w szaleńczą grę z niebem i egzorcystami dla ludzi, których ledwo rzuciła, tylko dlatego, że byli oni wykorzystywani Angela.

Jak się jej odwdzięczył? O mało jej nie zabija.

Najgorsze, w tym wszystkim było, że ona nie była na niego zła. Zobacz w jej oczach. Gotowano z miejsca, w którym można wybaczyć mu wszystko, co zrobić, na co nie można jej używać.

Angel Dust nie zasługiwał na przebaczenie. Ani w tym, ani w istniejącym innym wszechświecie.

Być może dlatego, tyle lat tak kurczowo, trzymał się swojej dawnej, wyblakłej miłości do Valentino. Bo gdzieś w środku wiedział, że zawsze służył na wszystko, co ten mu zrobił. Podświadomie, nawet tego pragnął.

Anioł warknął z irytacją, gdy papieros wypadł mu z ust i poparzył dłoń, wypadając z balkonu. Przeklął pod nosem, zapalając kolejną. Właśnie dlatego nie zastosowano o Cherri. Kokaina była, co pomagała zagłuszać dziesięć przewodów wodnych. Ten sam, który był czuły po wystąpieniu z Molly, czy wtedy, gdy jeszcze podczas ich powodu, Val zbił go do nieprzytomności, przez twoje humory.

Później, oczywiście Val przepraszał. Obsypywał go prezentami, zabierał na randkę do ulubionych restauracji Angela i zasypywał zaprzeczą, od której ilości Angela mdliło. Anioł oczywiście mu wybaczył. Za każdym razem. Bo kochał Valentino do tego stopnia, że ​​był bez żadnych obaw związanych z twoją częścią, ujawnioną, że ten się nią zaopiekuje.

Gdzie cię zaprowadziło?

Zapytał szyderczo kolejny głos w jego głowie. Ten z kolei brzmi jak jego ojciec i jest inny.

Można powiedzieć, że słyszenie o objawie choroby psychicznej, ale by w piekle, kogo do cholery to obchodziło? Każdy z nich jest głęboko chory psychicznie.

Angel dopiero po wydaniu sobie sprawy, że nie czuje nikotyny. Zgasił niedopałek w popielniczce, po badaniu sprawdzającym, czy Val regularnie śpi. Spał. Prawdopodobne, gdy się obudzi, będzie potrzebny, by Angel był umyty i gotowy do użycia obok niego, ale pająk nie był w stanie zadziałać do ruchu. Zapalił się papierosa (który już był?), przez czynniki chemiczne. Kurwa, jak na cholernie nienawidził bycia trzeźwym.

Przez ostatni miesiąc użytkowania nie być na haju, nie dłużej niż 5 minut. To sprawdzało się całkiem dobrze, a Val, o dziwo, mu w tym pomagał. Po tym, jak ukarał go 20 godzinami pracy na trzeźwo, za to, że wrócił do niego tak późno. Val wynikł fakt, że ponownie może torturować go poza pracą. Angel znosił wszystkie jego nowe, chore, pomysły bez łez, krzyków czy wahania. Cały ten miesiąc był dla niego jak bardzo długi sen, który przypominasz sobie w najgorszym możliwym momencie i nie jesteś nawet pewien, ile z nim jest naprawdę. Nie pamiętał, czy odpadnięcie od czasu twojej śmierci, był nafaszerowany jako produkt uboczny. A może nie było ich tak dużo, a to tylko jego organizm bardzo źle znosił nawrót.

Angela i Vala łączą 3 łańcuchy. Ten najbardziej dosłowny i najmniejszy bolesny, kontrakt dusz. Ten drugi, czyli jego uzależnienie od Vala, od jego trucizny, kłamstw i krytyki miłości. I dziesięć trzeci, dziesięć, od którego wszystko się zaczęło. Łańcuch ciągnący serce Angela wprost w łapach Valentino. Łańcuch drażniący. I kiedy już zadziałał, że uwolnił się od dwóch z nich, jeden go dopadał. Zabierały mu wszystko i ściągały jeszcze dodatkowe, niż był.

Żadna ilość leku nie może ich wymazać, a Angel był głupi, że w całości się na to łudził. Miłość bólowa. Odbierała wszystko, zostawiając cię z niczym. Miłość do choroby jest łatwiejsza, choć nie mniej bolesna.

Anioł westchnął ciężko, wydychając dym z płuc. Nie miał dzisiaj miejsca na filozofię, a już na pewno nie na podważanie wyborów życiowych. Wystąpił przez balkon i omiótł widok przez groźne myśli, jednak nieświadomie poszukiwane jednego budynku.

Hotel odznaczał się na tle Pentagram City. Angel widział tłum ludzi przed drzwiami, ale inni z jego przyjaciółmi. Nie był pewien, czy to dobrze czy źle.

Pierwsza raz od miesiąca zwolnienia sobie na myśl o nich.

Czy Cherri i Pentious w końcu się zeszli? Czy Charlie i Vaggie w końcu się pogodziły? Czy Vaggie wybrała nowe imię? Czy Husk i Cherri zajęli się Nuggetsem? Czy Niffty i Baxter zaczęli się spotykać? Czy Husk pojawił się nowy frajera? Na sygnał myślowy coś nieprzyjemnie zakuło go w brzuchu.

Angel, proszę nie

Angel zganił samego siebie za myślenie o Husku i przez uwagę od swoich myśli, zgasił papierosa na dłoni. Nie można. Oferta ledwo co do poczucia.

Husk był wydany, dla którego Angel zadziałał nie w hotelu. Dodawało mu się do regularnych, regularnych utworów. Były dni, które sobie wyobrażali, że ręce wędrujące po jego ciele na planie, należące do Huska, lecz nie robi tego często. To było przyjemne, a na nie zasługiwał.

Kochanie Vala było szkodliwe, otępiające i całkowicie uzależniające. Kochanie Huska było inne. Przyjemne, szczegółowe, prawdziwe.

Angel westchnął ciężko, przypominając sobie początki jego znajomości z Huskiem. Istnieje możliwość wystąpienia burzliwego i nietypowego, że na nich mogła pojawić się cała, skrajnie niestabilna niestabilna przyjaźń. Niemal zachichotała, wspominając, jak bardzo często nienawidził tego kota. A następnie kontynuować, że go nienawidzisz. To było głupie.

Angel Dust był pierwszym razem w Huska w hotelu. Szczerze mówiąc, nie był to pewien, bo cały tamten dzień był cholernie surrealistyczny. otrzymało ochrzan od dziewczyn, za przepaszczenie szans na sukces hotelu (które i tak, bez jego pomocy, leżały na miejscu), a teraz nagle otrzymało pomoc od innego czerwonego jelenia? powiedział, że był super dostępny? Skoro tak, to czemu Angel nigdy o nim nie słyszał? Jasne, nie lubił polityki, ale od 40 lat do szerokości overlorda, nie był aż tak nieświadomy.

I wtedy, pojawi się on.

Starszy, zrzędliwy, pijany i przystojny. Bo występu wielu, Angel Dust miał swój typ. Przez dekady ruchał każdego, kogo podstawiał mu Val. Niskich, chudych, grubych, brzydkich, (rzadko) przystojnych, rudych, blondynów, brunetów i anomalie, o których wolał nawet nie wystąpić. Ale jego typ od czasów śmierci pozostał niezmienny, nawet gdyby był nieco nadszarpnięty. A Husk idealnie wpasowywał się w dziesięć typów. Przywodził mu myśl tych starszych, gorących mafiozów z zastosowanymi zainteresowaniami jego ojca iz nim był sypiał, za jego gniazdem.

Więc Angel to zrobił, co najlepszym rozwiązaniem: flirtował. A Husk go odrzucił, ale pająk nie jest tym niebezpieczny. Znał takich, którzy na początku go odrzucają, ale zawsze w końcu mu ulegają. Kiedy Husk odrzucił go ponownie , był już nieco zdezorientowany, ale pomyślałem, że ten może być hetero. Więc zatrzymaj się na chwilę. Ale potem Huskowi wymknęło się podczas hotelowej gry Charlie, że jest pan.

Więc Anioł ostateczny. Porażka i ostatnia, ale wszystkie te próby kończą się porażką. W którym pojawił się już o Huska – o jego godności. I wtedy, gdy zostało usunięte, barmana.

Angel Dust był marką. Był doskonały. Był w swoim mieszkaniu. A Husk jest dostępny, przy każdej możliwej okazji, że jego ciało jest do niczego. A co za tym idzie, że na żarty nic nie robię. To podrażnienia i rozwiązania, które były dezorientujące. Bo Angel w całym swoim życiu nie spotkał się z facetem, który był mu obcy, jeśli nie był hetero. Bywali ci zgrywający dżentelmenów, ale wszyscy, którzy otrzymali jednego – posłuchaj, odłącz się, jak krzyczy, zobacz jak odpowiedział. A on powiedział im wszystkim, bo to było coś w czym był dobry. Jedyny, w czym był dobry. A Husk tego nie chciał. I z zasadniczego powodu, Angel nie był w stanie z tym związany.

A potem była ta noc. Anioł nie pamiętał, jak został uderzony, gdy następuje rozwiązanie Charlie w badaniach.

trzymać . Uwierzcie mu, następnie wyprowadź je, zanim zostaną zauważone przez Val i splamił siebie samą osobę, która nie zasłużyła na piekło, ale porażkę. Jak zawsze.

Tego dnia był w badaniu długotrwałym, przez Val mógł ukarać go za jego słabość i brak możliwości ochrony Charliego.

Anioł sam nie wiedział, czego chce. Chciałby Val zniknął jak najdalej. Chciałbym znowu zatruć go trucizną. Aby móc udać się do spokoju. Aby Val mógł pokazać mu gdzie jego miejsce, gdy spieprzy, tak jak dzisiaj. Trzeba mieć siłę, aby się mu bronić. Trzeba ponownie karmić go swoimi czułymi, czułymi kłamstwami. Chciałby dać mu spokój. Można, w jakiś sposób, aby Val go pokochał.

On po prostu został usunięty.

A potem wszystko potoczyło się szybko i charakterystycznie, kilka godzin później Husk był jego przyjaciółmi?

Anioł dawno nie miał przyjaciół. W zasadzie nie wiedział, czy miał przyjaciół. Cherri się nie liczy, była bardziej jego siostrą, niż przyjaciółką. Ale towarzystwo kogoś poza nią, kto nie bez przerwy dobrać się do jego spodni było… miłe, chociaż dezorientujące. Sprawiało, że czułość się odsłonięta. I to nie w dziesięć gorący sposób.

Angel pamiętał noc, kiedy dowiedział się o problemie, że jest ukryty, jakby to było wczoraj.

Na samo wspomnienie, przyszła go nieodparta nostalgia. To były czasy, jeszcze przed Voxem, niebem i odkupieniem. Zanim wszystko się stało, aż tak trudne.

Anioł wraca ze studiów, po wartości brutalnej sesji. Był na tyle dozwolony, że pomylił się przepisy dwa razy, a Val przez to zabronione mu taksówką do hotelu. Skurwiel. konieczne do Cherri by go podwiozła, ale jej telefon jak zwykle był wyłączony. Miał jeszcze tyle rozumu i ludzkiej godności, przez nie że dzwonić do Charliego, jego prawdopodobnie skręcona kostka, pulsowała bólem przy każdym kroku, który stawiał.

Nie należy narzekać. Miał szczęście, że Val całkowicie wypuścił go ze studiów. Ostatnio przebywanie z nim przypominało przebywanie w pobliżu tykającej bomby. Niby zawsze tak było, ale w ostatnim wydaniu było dużo bardziej zauważalne. Vox miał naprawdę wiele problemów, przez zatuszowanie wszystkich wybuchów złości Vala. Na bezprzewodowy pomysł, Angel automatycznie wysyłany do komputera.

Szczerze mówiąc, Angel nie był pewien, co do oceny o Valu. Prawdopodobnie tamten był brutalnym dupkiem, który się nad nim znęcał. Naprawdę ciężko było mu o tym zapomnieć. Czy nadal można było nakazać to znęcanie ,skoro to on na nakładanie? Nieważne. Ale wiedział też, że była w nim ta naiwna część, która była nadal Vala. Wierzę, że tamten też go pokocha, jeśli się pojawi, i zniesie wszystko, wszystkie kary, które mężczyzna dla niego przygotowałi.

Obiektywnie rzecz biorąc, Angel wiedział, że to niemożliwe. Cholera, wiedziała nawet, że na nieobiektywnie! Ale ta część nie została przekazana mu spokoju od lat. został zbyt zniszczony do Anthony'ego.

źle. Anthony był martwy. Anthony był tym naiwnym dzieckiem, które było oskarżeniem w miłości od pierwszego wejrzenia i nastąpiło w przypadku wystąpienia wszystkich czerwonych flagi, poszczególnych tańczących mu przed nosem walca. Anthony był martwy od wielu lat, Angel już o to zadbał.

Pogrążony we myślach, nie, że urządzenie się do hotelu. Zdał sobie z tym problemem, dopiero gdy stanął przed wielkim, czerwonym pojazdem Charlie.

Wszedł do środka najciszej, jak tylko się okazało, co spowodowało, że Husk już śpi. Ostatnio kot nabrał zwyczaju czekania na niego codziennie. To było przyjemne, ale Angel przyzwyczajał się do otrzymywania tego rodzaju uwag, od kogoś innego niż Cherri.

Oczywiście, Husk nie spał. Siedział przy barze czyszcząc butelki. Stara się być zwyczajnie, ale Angel patrz zmartwienie w jego ruchuach. Co było ciekawe, bo zwykle Husk czytał z Angela, nie odpowiedzialne.

Czekasz na mnie, Wąsy? rozwiązanie Angel ignorowanie nieustającego bólu w węźle. Jeszcze chwilę i pomyślę, że za tęskniłeś.

Husk przeniesiony tylko oczami, gestem wskazujący mu przez miejsce siedzące. Jego smartfon zmarszczył się z niepokoju, gdy znikną kulawy krok Angela.

Nogi, wszystko w porządku? rozstrzygnięcie Husk, zaskakujące, skutkiem.

Ech, wiesz, praca. Nic, co już nie przeszło zbagatelizował Angel, rozkładając się na krześle. — Czy mogę coś lepszego? ciężki dzień — powiedział Angel powstrzymując grymas i starając się być naturalnie.

Husk nie poruszył się, tylko wpatrywał się w niego ze zmartwieniem. Szczery komentarz Husk nieco peszył Angela.

Anioł, krwawisz — szepnął Husk do spożycia.

Angel dopiero teraz wykrywa ślady, które są usuwane na holu. wystąpienie, było gorsze niż wcześniej. Zakładał, że to tylko skręcona kostka.

Wiesz, jakie mogą być wybrane sesje BDSM. Nie zawracaj sobie tym swojej funkcji główki, nie warto — podłączyć się do Angel, jednak skrzywienie jego twarzy, gdy fale bólu przeniesione przez jest nogę, zepsuło cały efekt.

Husk westchnął ciężko, po czym wyszedł z baru i stanął przed Angelem.

Co karmisz? — zmieszał się pająk, starając się nie zarumienić.

Zabieram cię do pokoju, opatrzę cię i pójdziesz spać — oznajmił barman, wystąpienie nieznośnego sprzeciwu. — Możesz chodzić? — ustalenie stosowanej.

Angel uwolnił się ze wstydem, po czym powoli pokręcił głową. Husk z użyciem pająka na ręce i, pomijając jego protesty, w następstwie go po schodach, wyszedł do jego pokoju i położył go na ciele. Kot bez słowa wyjął spod łóżka bandaże.

Będzie zranione — zauważył Husk Angela. Ten tylko skinął na głowę. — Możesz mi powiedzieć. Nie musisz rozmawiać o tym, jeśli nie chcesz.

Więc Anioł mówił. O tym, jak Pentious, przejdź do numeru Cherri, o tym, ile już jest czyste, poza pracą, o tym jak on i Cherri wysadzili w jednym z klubów Vala, o tym jak gówniane są nowe scenariusze porno. Jakimś cudem zaczął opowiadać też, o swojej siostrze. Husk już dawno go opatrywać, teraz słuchać na urządzeniu i słuchać w milczeniu.

Przepraszam — nagle wyszeptał Angel, przerywając opowieść.

Łuska zamrugał z dezorientacją.

Za co? — metoda zbity z tropu.

Za to, że tyle gadam. I że muszę mnie opatrywać — szepnął zawstydzony Angel.

Husk się nagle, przybliżył ich do siebie i zmusił Angela do spojrzenia mu w oczy.

Anioł, nie opatruję cię, bo muszę. Robię to bo chcę, bo mi na ciebie zależy, że nienawidzę tego, cierpisz, a ja nie mogę nic z tym zacząć — Husk powoli, wyczekując reakcji Angela. Dziesięć powoli skinął głową. — Nie przeszkadza mi, że dużo powiedzieć. Szczerze mówiąc, należy to za zastrzeżone. A poza tym, poprosiłem cię, powiedziałam, gdyby mi przeszkadzało? — postępowanie retorycznie.

To było logiczne pytanie. Angel mógłby się pojawić nad tym przypadkiem, gdyby nie jedna rzecz, która uległaby rozpraszaniu.

Husk właśnie nazwał go uroczym. Uroczym. Co zrobić z cholerą?!

Starszy błędnie zinterpretował ciszę ze strony Angela, jako oznakę dyskomfortu. Puścił go i oddalił się od niego.

Więc — odchrząknął Husk, z dziwnie czerwonymi policzkami. — Twoja siostra brzmi, jak miła osoba — niezręcznie zmieniony temat, za co Angel był mu wdzięczny.

Tak, ona była… najlepsza — wyszeptał ze ściśniętym gardłem.

Husk zmierzył go doradzającym sppjrzeniem.

Tęsknisz za nią — powiedział, a raczej powiedział, barman.

Dzięki, kapitanie potencjalne — zaśmiał się nieszczerze Angel.

Ona jest w niebie, prawda? — metoda Husk czekając na skinięcie Angela. — Te tam kogoś mam — westchnął z nikłym uśmiechem. — Moją wcześniej. Nie istnieje jej od jej śmierci. Wychowywałem ją sam, po tym jak moja żona nas opuściła. Nie byłem zbyt mądry. Bardziej interesował mnie hazard, niż ona. Kiedy miała 13 lat zachorowała na raka. Przestałem grać, żeby móc z nią być. Potem śmierć. Zacząłem pić — opowiedział cicho Husk, ze łzami w oczach.

Anioł, który pierwszy raz zobaczył płaczącego Huska, przybliżył się do niego i głównego go ramiem.

Ona wystąpiła, że ​​ją kochałeś — wyszeptał Angel.

Tak samo, jak twoja siostra — dodatek Husk, znajdujący się na nim.

Nie jestem pewien — zastosowanie Angel. — Ja… mocno zraniłem ją przed śmiercią.

Tak samo ja Agnes.

Przez chwilę zapanowała cisza.

Dziękuję — szepnął Angel, nie byłem nawet pewien, za co dziękuję.

Nie ma spraw, Angel — odrzekł Husk uśmiechając się lekko.

Anthony — odporny na pająka, zanim zdąży się powstrzymać.

Co?

Anioł nie wiedział, czemu powiedział. Nikt, poza jego bratem, nie nazywał się tak od czasów śmierci. Nikt, poza Cherri i Valem, nie odpowiada na jego oryginalne imienia. Ale z Huskiem 'Angel', nie nadaje się… odpowiedni?

Antoni — przełknął ślinę. — Do… do mojego prawdziwego imienia.

Cóż, w takim razie, nie ma spraw, Anthony — wypowiedział tamten, jakby smakował jego imię.

W nagłym przypadku, gdy wystąpi gorąco. W brzuchu Angela coś zatrzepotało dziko.

W tej chwili, Anthony wydał sobie sprawę, że jest istotne, nieodwracalnie, głęboko zakochany w Husku.

Angel dopiero po chwili sobie sprawy, że płacze. Byłoby to dziwne. Nie odkładane, odkładane Huska i Cherri. Ja Charlie. Ja Vaggie. Jestem Niffty. Nawet cholernego Alastora. Ale teraz, oszczędzaj sobie na chwilę, zanim wrócisz do swojego zwykłego piekła.

Papieros zgasł w jego rękach. Otarł łzy męskie, razem z całym tuszem spływającym po policzkach. Wziął głęboki oddech i wyszedł z powrotem do pokoju, zamykając za sobą drzwi balkonowe.

Val już nie spał. Siedział na łóżku krytym. Wstał, gdy pójdziesz.

— Amorcito — zacmokała ćma z udawaną troską. — Gdzie byłeś? Martwiłem się oznajmił przybliżając się do Angeli.

Angel Księga w to wątpił.

— Przepraszam, Val — mruknął. — Poszedłem tylko zapalić.

Twarz Valentino wykrzywiła się w grymasie gniewu. Przybliżył się do Angela, popychając go na ścianę i przygważdżając do niej jego ręce.

— Następnym razem zrób to w pokoju, albo mnie obudź. Rozumiesz?

— Tak, Valentino — grobowiec mechaniczny Angel.

Val stanowi drapieżnie, agresywnie rzucając Angela na łóżko i zrywając z niego szlafrok, przez chwilę później, w aplikacji mu do swojego urządzenia.

Anioł pozostał, że wcześniej nie poszedł pod prysznic. Możesz za godzinę będzie 2 razy bardziej poturbowany.

Czułe ręce wędrujące po jego ciele, ściskające dokładnie te miejsca, w których najbardziej. Val o tym wiedział. Robił to specjalnie.

Nie można już sobie z tym poradzić, że ręce te należą do Huska. Nie, można było rozwiązać z usług.

Notes:

Od dłuższego czasu chciałam napisać coś z huskerdust a pomysł na angst Angela miałam w głowie od dłuższego czasu, więc proszę bardzo. Nie jestem do końca zadowolona z efektu końcowego, ale to chyba i tak jedne z lepszych opowiadań, jakie napisałam. Gdyby ktoś był zainteresowany, jest też wersja po angielsku (przetłumaczona przez chat GPT bo jestem chujowa z angielskiego, ale cała praca jest moja)

Series this work belongs to: